Wróć do strony głównej Adwokata Wielkopolskiego < cofnij

Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 30 listopada 2016 r., sygn. III CZP 77/16 (Biul. SN 2016, Nr 11)

2016-12-31

Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 30 listopada 2016 r., sygn. III CZP 77/16 (Biul. SN 2016, Nr 11)

Właścicielowi nieruchomości obciążonej wskutek zasiedzenia służebnością przesyłu nie przysługuje roszczenie o wynagrodzenie za korzystanie z tej nieruchomości za okres poprzedzający zasiedzenie”.

Pod koniec listopada 2016 roku Sąd Najwyższy podjął uchwałę o treści wskazanej powyżej. Do chwili obecnej nie opublikowano uzasadnienia uchwały, warto jednak zarysować problem, który był przedmiotem rozstrzygnięcia przez Sąd Najwyższy. Od razu trzeba dodać, że problem nie jest nowy, a ponadto dotyczy nie tylko zasiedzenia służebności przesyłu, ale można go ująć szerzej, dotyczy bowiem możliwości domagania się tzw. roszczeń uzupełniających od posiadacza samoistnego, który znajdował się „w drodze do zasiedzenia” (in statu usucapiendi), do którego ostatecznie doszło.

Nie ulega wątpliwości, że do zasiedzenia rzeczy może zmierzać jedynie posiadacz samoistny, który nie jest właścicielem (tego, do czego zasiedzenia zmierza). W przypadku służebności kategorię posiadania służebności charakteryzuje art. 352 KC. Jednocześnie jednak z art. 224 i 225 KC wynikają dla właściciela nieposiadającego względem posiadającego nie właściciela określone roszczenia. Z treści tych przepisów wyprowadza się w szczególności roszczenie o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z rzeczy.

Do nabycia własności nieruchomości (ewentualnie nabycia służebności) w drodze zasiedzenia dochodzi z mocy prawa z upływem ustawowych terminów zasiedzenia. W czasie, w którym posiadacz nieruchomości (służebności) znajduje się w stanie zmierzającym do zasiedzenia, nie jest jeszcze oczywiście właścicielem. Korzysta on zatem z cudzej nieruchomości w określony sposób. Skoro zmierza on do zasiedzenia to jego zachowanie musi odpowiadać posiadaniu samoistnemu (podmiot ten musi postępować z nieruchomością jak właściciel), a w przypadku zasiadywania służebności musi korzystać z cudzej nieruchomości w zakresie odpowiadającym treści służebności. W typowej sytuacji nie istnieją żadne umowne uregulowania między stronami, które by miały za przedmiot roszczenia uzupełniające powstające w trakcie trwania stanu zmierzającego do zasiedzenia.

Sąd Najwyższy w komentowanej uchwale uznał, że właścicielowi nieruchomości obciążonej wskutek zasiedzenia służebnością przesyłu nie przysługuje roszczenie o wynagrodzenie za korzystanie z tej nieruchomości za okres poprzedzający zasiedzenie. Nie są jeszcze znane motywy tego konkretnego rozstrzygnięcia, można jednak zakładać, że są one zbliżone do wskazywanych w dotychczasowej literaturze i orzecznictwie argumentów, które zdaniem zwolenników stanowiska wyrażonego w komentowanym judykacie, przemawiać mają za jego trafnością.

Brak jest jednolitego stanowiska co do tego, czy utrata prawa własności przez zasiedzenie skutkuje również wygaśnięciem roszczeń uzupełniających. Aktualnie wydaje się przeważać pogląd, zgodnie z którym osobie, która utraciła własność rzeczy na skutek zasiedzenia przez samoistnego posiadacza, nie służy wobec aktualnego właściciela roszczenie o zapłatę wynagrodzenia za korzystanie z niej bez tytułu prawnego za okres poprzedzający datę zasiedzenia (tak post. SN z 15.4.2011 r., III CZP 7/11, OSP 2012, Nr 10, poz. 93; wyr. SN z 12.1.2012 r., II CSK 258/11, Biul. SN 2013, Nr 1; wyr. SN z 19.9.2013 r., I CSK 700/12, Legalis). Argumentacja, która ma uzasadniać takie stanowisko, sprowadza się do uznania, że są to roszczenia uzupełniające względem roszczenia windykacyjnego, a zatem jeżeli danemu podmiotowi nie przysługuje roszczenie windykacyjne (np. wskutek utraty własności w wyniku jej zasiedzenia przez inną osobę), to nie przysługują mu też roszczenia uzupełniające.

Stanowisko nakreślone powyżej jawi się jako niezasadne. W literaturze słusznie wskazuje się, że roszczenia uzupełniające, jeżeli już powstaną usamodzielniają się wobec roszczenia petytoryjnego o ochronę własności w tym sensie, że mogą być dochodzone niezależnie od roszczenia windykacyjnego (w tym też przed wytoczeniem powództwa o wydanie rzeczy), a także mogą być przedmiotem samodzielnego obrotu (przelew wierzytelności). Konsekwencją uznania samodzielności roszczeń uzupełniających jest to, że ani wygaśnięcie roszczenia windykacyjnego ani też wygaśnięcie prawa własności (także wskutek zasiedzenia) nie powoduje utraty roszczeń uzupełniających za okres, w którym właściciel dysponował jeszcze prawem własności. Roszczenia uzupełniające mają charakter obligacyjny. Zmiany podmiotowe w stosunkach prawno rzeczowych własności i posiadania same w sobie nie powodują zmiany podmiotów zobowiązanych lub uprawnionych z tytułu roszczeń uzupełniających (np. przeniesienie prawa własności nie pozbawia legitymacji czynnej dotychczasowego właściciela, a przeniesienie posiadania nie oznacza, że nowy posiadacz staje się podmiotem biernie legitymowanym z tytułu roszczeń uzupełniających jakie powstały wobec jego poprzednika) (zob. K. Górska, [w:] E. Gniewek, P. Machnikowski (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, Legalis 2016, kom. do art. 224 KC, Nb 4 i podana tam literatura).

Nie ulega jednak wątpliwości, że komentowane orzeczenie (mimo jego wątpliwej zasadności) wpisuje się w aktualną linię orzeczniczą dotyczącą możliwości dochodzenia roszczeń uzupełniających w wypadku zasiedzenia nieruchomości (służebności). Nie można tej linii nie dostrzegać czy ignorować, można jednak prezentować argumenty, które przeczą jej zasadności. Należy pamiętać, że można spotkać również w judykaturze poglądy dopuszczające możliwość dochodzenia roszczeń uzupełniających za okres sprzed zasiedzenia (zob. uchw. SN z 24.7.2013 r., III CZP 36/13, Biul. SN 2013, Nr 7 i podane tam orzeczenia).

Opracował: adw. dr Mariusz Zelek 
Uwagi do tekstu prosimy zgłaszać na adres poczty elektronicznej: zelek@gutowski.pro