Wróć do strony głównej Adwokata Wielkopolskiego < cofnij

Glosa do wyroku Sądu Apelacyjnego w Poznaniu, I Wydział Cywilny zdnia 21.05.2009 r., sygn. akt I ACa 197/09

2014-11-27 Aplikant adwokacki Urszula Skonecka

I. Jeśli weźmie się pod uwagę wszystkie okoliczności sprawy takie jak pozbawienie powódki prawa do podjęcia decyzji o legalnej aborcji, szok powódki po urodzeniu kalekiego dziecka, związane z tym poczucie bezradności i jakiejkolwiek nadziei na poprawę sytuacji narodzonego dziecka, kwota 150.000 zł jest kwotą odpowiednią, utrzymaną w rozsądnych granicach a jednocześnie stanowi dla powódki ekonomicznie odczuwalną wartość, biorąc pod uwagę stopę życiową powódki.

II. Część roszczeń dochodzonych przez powodów, nie mieści się w pojęciu kosztów poniesionych o których mowa w art. 444 § 1 kc. Chodzi tu bowiem o zwiększone wydatki obciążające rodziców, które powinny być pokryte w postaci miesięcznej renty określonej w art. 444 § 2 kc, której to jednak renty powodowie nie dochodzili.

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu, I Wydział Cywilny z dnia 21 maja 2009 roku, sygn. akt I ACa 197/09

Wprowadzenie

Stan faktyczny niniejszej sprawy wyglądał następująco: powódka zaszła w ciążę, w związku z czym regularnie wykonywała badania USG. W 8. tygodniu ciąży lekarz nie stwierdził nieprawidłowości (na tym etapie nie miał jeszcze takiej możliwości), następnie jednak w 21. tygodniu nie zauważył dysplazji kostnych, odkrył je dopiero w 29. tygodniu ciąży. Nie poinformował o tym pacjentki, nie skierował jej też na diagnostykę prenatalną. W efekcie powódka urodziła dziecko z ciężkimi wadami (brak uda i podudzia z zachowaną stopą, brak przedramienia i dłoni), o których dowiedziała się dopiero po porodzie. W związku z tym rodzice dziecka wystąpili przeciwko zakładowi opieki zdrowotnej i lekarzom solidarnie o zasądzenie zadośćuczynienia na rzecz powódki z tytułu naruszenia jej praw jako pacjenta, odszkodowania na rzecz powódki z tytułu utraty zdolności do pracy zarobkowej oraz odszkodowania na rzecz obojga rodziców z tytułu dodatkowych kosztów i wydatków związanych z leczeniem i utrzymaniem ich córki oraz z tytułu „szkody wyrządzonej przez czynności pracownika pozwanego”. Wyrokiem z dnia 12 listopada 2008 roku Sąd Okręgowy w P.oznaniu XIV Wydział Cywilny z siedzibą w Pile zasądził solidarnie od pozwanego NZOZ „C.M." w W. - M. Ł., J. Ł. na rzecz powódki A. S. kwotę 150.000 złotych z ustawowymi odsetkami od dnia 26 lipca 2006 roku do dnia zapłaty tytułem zadośćuczynienia. Ponadto zasądził solidarnie od pozwanego NZOZ „C.M." w W. - M. Ł., J. Ł. na rzecz powodów A. S. i K. S. kwotę 102.950 złotych ustawowymi odsetkami od dnia 26.07.2006r. do dnia zapłaty tytułem odszkodowania. Sąd także zasądził solidarnie od pozwanego NZOZ „C.M." w W. - M. Ł., J. Ł. na rzecz powodów A. S. i K. S. rentę tymczasową w kwocie 108 złotych miesięcznie płatną do ich rąk dnia 15-go każdego miesiąca z ustawowymi odsetkami od dnia 26 lipca 2006 roku tytułem roszczeń odszkodowawczych. W pozostałym zakresie powództwo oddalił. Od wyroku Sądu Okręgowego apelację wniosły obie strony. Sąd Apelacyjny w Poznaniu wyrokiem z dnia 21 maja 2009 roku oddalił powództwo w zakresie odsetek oraz uchylił wyrok w zakresie przyznanej renty tymczasowej wskazując, że jej zasądzenie nie było objęte żądaniem pozwu, a ponadto zasądzoną kwotę odszkodowania w wysokości 102.950 zł obniżył do kwoty 88.000 zł bez odsetek. Następnie od wyroku pozwani wnieśli skargę kasacyjną, która jednak wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 6 maja 2010 roku, sygn. akt II CSK 580/09, została w całości oddalona.

Stanowisko Sądu Apelacyjnego w Poznaniu

Sąd Apelacyjny w Poznaniu uznał, że nie ulega wątpliwości w świetle zgromadzonego materiału dowodowego, iż doszło do naruszenia praw powódki jako pacjentki w ciąży przez nierozpoznanie wad płodu podczas badania w 21 tygodniu ciąży i nie skierowanie jej na badania prenatalne, w wyniku czego powódka została pozbawiona możliwości świadomej oceny sytuacji i podjęcia ewentualnej decyzji o przerwaniu ciąży, i dalej: Jeśli weźmie się pod uwagę wszystkie okoliczności sprawy takie jak pozbawienie powódki prawa do podjęcia decyzji o legalnej aborcji, szok powódki po urodzeniu kalekiego dziecka, związane z tym poczucie bezradności i jakiejkolwiek nadziei na poprawę sytuacji narodzonego dziecka, kwota 150.000 zł jest kwotą odpowiednią, utrzymaną w rozsądnych granicach a jednocześnie stanowi dla powódki ekonomicznie odczuwalną wartość, biorąc pod uwagę stopę życiową powódki. Kwota odszkodowania, przyznana od pozwanych na podstawie art. 444 § 1 kc na zakup samochodu przystosowanego do przewożenia osób niepełnosprawnych, została obniżona z uwagi na fakt, iż Sąd uznał za konieczne odjęcie od sumy ceny zakupu dwuletniego samochodu marki Renault Trafic – 95 tys. zł i ceny zakupu windy do przewozu wózka – 25 tys. zł = 120.000 zł, kwoty 16.000 zł którą przyznano powodowi z funduszu PFRON oraz kwoty 16.000 zł stanowiącej wartość aktualnie posiadanego pojazdu.

Wyrok został uchylony w części z uwagi na fakt, iż powodowie od dochodzonych kwot nie domagali się zasądzenia odsetek, jak również nie domagali się zasądzenia renty.

Ponadto Sąd Apelacyjny uznał, iż część roszczeń powodów słusznie została uznana przez Sąd Okręgowy za niewykazaną (roszczenie o zapłatę kwoty 18.000 zł określonej przez powodów jako wydatki związane z leczeniem i wychowaniem, tj. koszty rehabilitacji, sprzętu, ubranek, dojazdów i badań lekarskich, bez jakiegokolwiek nawet uprawdopodobnienia tej kwoty, a także roszczenie o zapłatę kwoty 28.502,72 zł na operację związaną z wszczepieniem protez nóg oraz protezy ręki, kwoty 5.400 zł na dojazdy na rehabilitację oraz do lekarzy oraz o zapłatę kwoty 50.000 zł „na wózek”).

Sąd Apelacyjny stwierdził ponadto, że pozostała część roszczeń dochodzonych przez powodów, nie mieści się w pojęciu kosztów poniesionych o których mowa w art. 444 § 1 kc. Chodzi tu bowiem o zwiększone wydatki obciążające rodziców, które powinny być pokryte w postaci miesięcznej renty określonej w art. 444 § 2 kc, której to jednak renty powodowie nie dochodzili.

Ocena stanowiska Sądu Apelacyjnego w Poznaniu oraz ocena żądania objętego pozwem

    Ocena rozstrzygnięcia Sądu Apelacyjnego w Poznaniu powinna zostać dokonana na kilku płaszczyznach. Po pierwsze, komentarza wymaga zakres roszczeń objętych pozwem. Po wtóre, należy przyjrzeć się przyjętej przez Sąd podstawie odpowiedzialności pozwanych. Po trzecie wreszcie, kilka słów poświęcić należy wysokości zasądzonych kwot. Na marginesie wskazać należy, iż w glosie nie poddano analizie zasadności przyjęcia, iż doszło do zawinionego przez lekarza uniemożliwienia podjęcia dopuszczalnej prawem decyzji w przedmiocie przerwania ciąży, lecz założono, że ustalenia poczynione w tym zakresie przez Sąd na podstawie opinii biegłych i innych dowodów są prawidłowe.

    Tytułem krótkiego wprowadzenia wskazać należy, iż roszczenia z zakresu tzw. wrongful birth budzą wiele kontrowersji zarówno jeśli chodzi o zasadność ich dochodzenia, jak i o ewentualny zakres poniesionej szkody. T. Justyński stwierdza, iż pojęcie wrongful birth dotyczy sytuacji, gdy lekarz w sposób zawiniony nie rozpoznał uszkodzeń dziecka w czasie ciąży (lub jeszcze przed poczęciem) i tym samym uniemożliwił wykonanie zabiegu przerwania ciąży (lub „doprowadził” do poczęcia), w następstwie czego rodzi się dziecko upośledzone, defektywne . Są to zatem roszczenia rodziców dziecka, a nie samego dziecka, związane z bezprawnym uniemożliwieniem im podjęcia decyzji w przedmiocie przerwania ciąży. Roszczenia z zakresu wrongful birth są znane w Polsce od niedawna. Mimo początkowych wątpliwości co do dopuszczalności wystąpienia z powództwem z tego tytułu pojawiających się zarówno w Polsce, jak i za granicą, dość powszechnie przyjmuje się, iż ewentualne względy etyczne i moralne nie powinny stać na przeszkodzie przyznaniu odszkodowania z tytułu poniesionej w związku z działaniem lekarza szkody. Dawniej używano bowiem argumentu, iż dziecko nie może w żadnej sytuacji uznane za szkodę. Obecnie dostrzega się, iż szkodą nie jest dziecko, a niepożądane koszty jego utrzymania. Jeżeli zatem uznać, że roszczenia z tytułu wrongful birth są co do zasady dopuszczalne, pojawiają się pytania w zakresie granic roszczeń odszkodowawczych.

    Stosowaną w Polsce metodą obliczenia wysokości szkody jest oparta na brzmieniu art. 361 § 2 kodeksu cywilnego metoda dyferencyjna, polegająca na poddaniu analizie całego majątku poszkodowanego poprzez porównanie stanu rzeczywistego z chwili ustalania szkody ze stanem, jaki by istniał, gdyby do tego zdarzenia nie doszło (stanem hipotetycznym) . W ten sposób uzyskuje się wynik najbardziej zbliżony do rzeczywistości. Co więcej, można w ten sposób ustalić wysokość obu rodzajów szkody (tj. damnum emergens i lucrum cessans).

W odniesieniu do niniejszego przypadku, szkodę majątkową rodziców stanowi różnica między stanem, jaki zaistniał wskutek bezprawnego uniemożliwienia przerwania ciąży (a zatem urodzeniem dziecka kalekiego i związanymi z tym kosztami) a stanem, jaki by istniał, gdyby nie działanie lekarza – czyli nieurodzeniem żadnego dziecka. Niesłuszne zatem jest stanowisko przyjęte przez Sąd Apelacyjny w Poznaniu – i powszechnie przyjmowane również przez inne sądy w Polsce – zgodnie z którym szkoda obejmuje zwiększone wydatki związane z utrzymaniem dziecka, wynikające z jego upośledzenia. W niniejszym stanie faktycznym nie było bowiem w ogóle możliwe urodzenie dziecka zdrowego, a zatem nie można przyjmować kosztów utrzymania zdrowego dziecka jako punktu odniesienia przy obliczaniu wysokości szkody. Sąd Apelacyjny w Poznaniu nie mógł wprawdzie orzec w przedmiocie wszelkich kosztów utrzymania dziecka, gdyż pozew nie zawierał takiego żądania, jednakże kwestię tę należy mieć na uwadze przy występowaniu z powództwem z tytułu wrongful birth.

Podkreślenia wymaga, że roszczenia z tytułu wrongful birth są roszczeniami rodziców, a nie dziecka. Nie można zatem jako podstawy odpowiedzialności odszkodowawczej przyjmować art. 444 kodeksu cywilnego, gdyż ten dotyczy szkody na osobie, której rodzice nie doznali. Na marginesie wskazać należy, że również w przypadku dziecka nie doszło to do uszkodzenia ciała ani rozstroju zdrowia, gdyż kalectwo nie jest skutkiem działań lekarza – jest nim jedynie urodzenie dziecka. W tym stanie rzeczy niedopuszczalne jest zasądzanie odszkodowania na podstawie art. 444 § 1 kodeksu cywilnego, jak zrobił to Sąd Apelacyjny w Poznaniu, uznając za zasadne oparte na tym przepisie roszczenie o pokrycie kosztów zakupu wózka inwalidzkiego. Podobnie niemożliwe jest przyznanie renty tymczasowej na podstawie art. 444 § 2 kodeksu cywilnego – nie dlatego jednak, że roszczenie o zasądzenie renty nie było objęte zakresem pozwu, ale właśnie dlatego, że przyznania renty tymczasowej może się domagać osoba, która doznała uszkodzenia ciała, a nie rodzice „niepożądanego” kalekiego dziecka. Stąd konstatacja Sądu Apelacyjnego w Poznaniu o możliwości, w przypadku wysunięcia takiego żądania, przyznania renty tymczasowej na podstawie art. 444 § 2 kc, jest nieprawidłowa. Wydaje się zatem, że podstawą odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanych winien być art. 415 kodeksu cywilnego.

    Dyskusyjna jest również kwestia możliwości domagania się zadośćuczynienia przez powodów. Sąd Apelacyjny uznał to roszczenie za uzasadnione, poprzestając jednakże na ogólnikowym stwierdzeniu, iż biorąc pod uwagę pozbawienie powódki prawa do podjęcia decyzji o legalnej aborcji, szok powódki po urodzeniu kalekiego dziecka, związane z tym poczucie bezradności i jakiejkolwiek nadziei na poprawę sytuacji narodzonego dziecka, kwota 150.000 zł jest kwotą odpowiednią, utrzymaną w rozsądnych granicach a jednocześnie stanowi dla powódki ekonomicznie odczuwalną wartość, biorąc pod uwagę stopę życiową powódki. Czytając to twierdzenie – co do zasady słuszne – można jednak odczuć pewien niedosyt, gdyż Sąd nie wskazał, jakie konkretnie dobra osobiste powódki (albo obojga rodziców) miałyby zostać naruszone i jakie ewentualnie prawa osobiste są z nimi powiązane. Zasygnalizowane się w treści uzasadnienia prawo do podjęcia decyzji o legalnej aborcji jest prawem osobistym, a nie dobrem osobistym. Aby uznać, że żądanie zadośćuczynienia jest zasadne, należałoby zatem wskazać dobro osobiste przezeń chronione, ewentualnie wywieść to żądanie z naruszenia innego prawa osobistego i powiązanego z nim dobra osobistego. Jak się wydaje, istotne w niniejszym przypadku jest istnienie prawa do aborcji i prawa do planowania rodziny, które są prawami niemajątkowymi, niezbywalnymi i niedziedzicznymi, skutecznymi erga omnes, wiążą się ze sferą wewnętrzną człowieka (jego integralnością fizyczną i psychiczną) i chronią jego dobra niemajątkowe (osobiste). Dobro osobiste w postaci planowania rodziny jest dobrem uznanym w społeczeństwie. Działania lekarza w przypadku uniemożliwienia podjęcia decyzji w przedmiocie przerwania ciąży naruszają to dobro osobiste. Teoretycznie trudniejsza sytuacja dotyczy dobra osobistego chronionego przez prawo do aborcji, zagwarantowane przez ustawę w konkretnych sytuacjach. Nawet jeśli jednak nie uznać aborcji za takie dobro osobiste, to przecież prawo do aborcji chroni dobra osobiste w postaci życia, godności, samostanowienia – a te są obiektywnie uznawalne.

    W odniesieniu do ostatniej kwestii, czyli wysokości zasądzonego odszkodowania, z przyczyn obiektywnych w niniejszej glosie nie można ocenić, czy rzeczywiście powodowie nie udowodnili wysokości szkody w zakresie, w jakim Sąd Apelacyjny oddalił powództwo. Jak wykazano wyżej, niemożliwe jest przyznanie renty tymczasowej na podstawie art. 444 § 2 kc. Czy oznacza to jednak, że przyznanie odszkodowania na pokrycie szkody przyszłej jest niemożliwe? Zagadnienie to, na gruncie obecnie obowiązujących przepisów, rodzi liczne wątpliwości. Zasądzenie odszkodowania na pokrycie szkody przyszłej jest dopuszczalne wprost jedynie na podstawie art. 444 kc, który jednak w niniejszym przypadku nie znajduje zastosowania. Można zatem sięgnąć po dość karkołomną konstrukcję, polegającą na występowaniu z powództwem o odszkodowanie co jakiś czas, w miarę ujawniania się czy „zaistnienia” kolejnej szkody majątkowej (tzn. w miarę poniesienia kolejnych kosztów utrzymania dziecka). Jest to jednak o tyle niezadowalające, iż już w momencie wytoczenia powództwa można, podobnie jak w przypadku roszczeń z art. 444 kc, dokonać oszacowania rozmiaru szkody. Z tego względu postulatem de lege ferenda byłoby rozszerzenie zakresu zastosowania art. 444 kc również na roszczenia z wrongful birth.

    Konkludując, stwierdzić należy, iż rozstrzygnięcia zapadające w Polsce w przypadku podobnych roszczeń są niesatysfakcjonujące. Sądy nie stosują w tym przypadku metody dyferencyjnej, nie uzasadniając odejścia od niej w żaden sposób. Dostrzec można również tendencję do nierozróżniania szkody doznanej przez rodziców w przypadku uniemożliwienia im przez lekarza podjęcia decyzji w przedmiocie aborcji od sytuacji, w których kalectwo dziecka jest wynikiem działania lub zaniechania lekarza. Pozostaje jednak mieć nadzieję, iż sytuacja ulegnie poprawie w miarę upływu czasu. Sądy amerykańskie, niemieckie czy brytyjskie mają bowiem do czynienia z podobnymi powództwami już od kilkudziesięciu lat, więc tamtejsza linia orzecznicza zdążyła przejść istotną ewolucję. W Polsce, pomijając jednostkowe (i oparte na nieco innej podstawie) powództwo z lat 60. (wyrok Sądu Najwyższego o sygn. akt II Cr 2/65), pierwsze orzeczenia w tym przedmiocie zostały wydane dopiero w XXI wieku. Być może zatem i poglądy polskiej doktryny i judykatury ulegną pewnej zmianie.

Uwagi do tekstu prosimy zgłaszać na adres poczty elektronicznej: wicedziekan.habryn@ora.poznan.pl