Wróć do strony głównej Adwokata Wielkopolskiego < cofnij

Cofnięcie koncesji za internetową sprzedaż alkoholu

2014-06-12 Adwokat Joanna Krakowiak-Kraska

Tytułem wstępu należy wskazać, że kwestię obrotu alkoholem reguluje ustawa z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (Dz. U. 2007 r. Nr 70 poz. 473 ze zm). Powyższa ustawa, zapewne z uwagi na datę jej uchwalenia, nie reguluje sytuacji dotyczącej sprzedaży alkoholu w drodze sklepu internetowego, popularnie określanej jako e-sprzedaży. Co istotne ustawa zarówno nie zezwala na sprzedaż alkoholu, jak również nie zakazuje sprzedaży w tej formie. Z uwagi na powyższe rodzą się problemy praktyczne rozstrzygane przez sądownictwo administracyjne, które to analizując ustawę niejako „wylewają dziecko z kąpielą”. Orzecznictwo sądowe jest zgodne i obecnie wskazuje ono wprost, że według ustawy niedopuszczalna jest sprzedaż internetowa napojów alkoholowych (wyrok NSA z dnia 14 kwietnia 2011 r. GSK 431/2010).

Istotne pozostaje jednak, czy można dokonać wykładni ustawy i wprowadzić zakaz interpretując go z preambuły ustawy jak czyni się obecnie. W tym miejscu należy wskazać, że ustawa o wychowaniu w trzeźwości wymienia następujące zezwolenia na prowadzenie detalicznej sprzedaży ww. napojów, tj.:

  • zezwolenie na sprzedaż napojów alkoholowych do spożycia w miejscu sprzedaży, wydawane na okres minimum 4 lat na sprzedaż w określonym punkcie sprzedaży (lokalu) (art. 18 ust. 9 ustawy);
  • zezwolenie na sprzedaż napojów alkoholowych do spożycia poza miejscem sprzedaży wydawane na okres minimum 2 lat na sprzedaż w określonym punkcie sprzedaży (lokalu) (art. 18 ust. 9 ustawy);

  • zezwolenie jednorazowe, wydawane na okres do 2 dni przedsiębiorcom posiadającym którekolwiek z ww. zezwoleń lub jednostkom Ochotniczych Straży Pożarnych (art. 18(1) ust. 1 ustawy)

  • zezwolenie na sprzedaż napojów alkoholowych dla przedsiębiorców, których działalność polega na organizacji przyjęć, wydawane na okres do 2 lat (art. 18(1) ust. 4 ustawy);

  • zezwolenie na wyprzedaż posiadanych zewidencjonowanych zapasów napojów alkoholowych, wydawane określonej grupie przedsiębiorców do 6 miesięcy (art. 18(4) ust. 1 ustawy).

Dodatkowo należy wskazać, że wskazane wyżej zezwolenia są wydawane osobno na trzy, wymienione w ustawie rodzaje napojów alkoholowych – 1) do 4,5% zawartości alkoholu oraz na piwo; 2) powyżej 4,5% do 18% zawartości alkoholu (z wyjątkiem piwa); 3) powyżej 18% zawartości alkoholu (art. 18 ust. 3 ustawy).

Innymi słowy brak jest mowy o sprzedaży w Internecie (zakaz lub pozwolenie wprost lub pod warunkiem). Uznaje się, że ustawa statuuje zamknięty katalog zezwoleń na prowadzenie sprzedaży alkoholu. W związku z tym organ wydający zezwolenie może udzielić wyłącznie takiego zezwolenia, które jest przewidziane w przepisach ustawy o wychowaniu w trzeźwości. Judykatura wyraża pogląd, że w przedmiotowej sprawie nie jest dopuszczalne dokonywanie wykładni rozszerzającej w/w przepisów i tym samym przyjęcie, że skoro ustawa nie zakazuje wprost sprzedaży internetowej napojów alkoholowych, to taka sprzedaż jest dozwolona. Wydaje się zasadne twierdzenie, że nie można domniemywać, ani dorozumiewać zakazów prowadzenia działalności gospodarczej, ponieważ ich konstruowanie należy do ustawodawcy, a nie organów administracji. Mimo to stanowisko Sądów jest jednoznaczne, a swoją argumentację, co do bezwzględnego zakazu sprzedaży alkoholu przez Internet, interpretują z preambuły ustawy o następującym brzmieniu: „Uznając życie obywateli w trzeźwości za niezbędny warunek moralnego i materialnego dobra Narodu, stanowi się, co następuje...”.

Z powyższego, dość lakonicznego wywodu, NSA wyprowadza wniosek, iż celem ustawodawcy było co do zasady ograniczenie dostępności alkoholu ( a więc także zakaz sprzedaży internetowej), a nie wprowadzenie ogólnej dostępności tych produktów. Nadto Sąd wskazuje, że ewentualne dopuszczenie sprzedaży alkoholu w sklepach internetowych prowadziłoby wprost do rozszerzenia zakresu dostępności tych napojów, choć wydaje się, iż obecnie czy to drogą tradycyjną czy internetową, jeśli nie przez polski to zagraniczny e-sklep, zakup alkoholu nie stanowi najmniejszego problemu. Judykatura bardzo restrykcyjnie interpretuje ustawę, w oderwaniu od realiów życia codziennego i w związku z powyższym stoi na stanowisku, iż zakaz sprzedaży alkoholu w Internecie nie narusza przepisu art. 6 ust. 1 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej. Zasada swobody działalności gospodarczej wyrażona w art. 22 Konstytucji RP, jak i w art. 6 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej doznaje ograniczeń, które mogą wynikać z przepisów szczególnych. Art. 6 ust. 1 tej ustawy, wskazuje wyraźnie, że podejmowanie, wykonywanie i zakończenie działalności gospodarczej jest wolne dla każdego na równych prawach, z zachowaniem warunków określonych przepisami prawa. Mimo, że ustawa o wychowaniu w trzeźwości nie przewiduje zakazu e-sprzedaży, to NSA interpretuje taki zakaz z preambuły. Wydaje się zaś, iż w państwie prawa zakazy i nakazy winny być jasno wyrażone tak by każdy podmiot znał swojej prawa i obowiązki oraz sankcję grożącą za ich złamanie. Niestety stanowisko prezentowane przez NSA zostało podzielone także przez Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu, który w wyroku z dnia 23 października 2013 r. ( sygn. akt. III SA/Wr 519/13) wskazał, że oddala skargę na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego cofającego zezwolenie (koncesję) na sprzedaż alkoholu w wyniku jego sprzedaży za pośrednictwem sieci Internet. Sąd podzielił argumentację przytoczoną wyżej i do czasu zmiany ustawy wydaje się, iż stanowisko sądownictwa administracyjnego pozostanie niezmienne.

Biorąc pod uwagę powyższą argumentację oraz uwzględniając liczbę przedsiębiorców zawodowo zajmujących się sprzedażą alkoholu wydaje się zasadnym rozważenie, czy prezentowane obecnie stanowisko sądownictwa jest słuszne i czy w świetle realiów życia codziennego nie zachodzi konieczność znowelizowania ustawy, a więc czy prawo nadąża za zmianami ekonomicznymi i społecznymi. Jak wskazano wyżej ustawa nie zabrania sprzedaży alkoholu w Internecie. Internet jest kanałem informacyjnym o szerokim spektrum działania od co najmniej kilku, jeśli nie kilkunastu lat. Wydaje się więc, iż w przypadku takiej woli ustawodawcy, zostałaby wprowadzona nowelizacja ustawy w tym zakresie, zakazująca wprost sprzedaży alkoholu przez Internet. Każdy adresat normy prawnej winien mieć świadomość co jest dozwolone, a co jest zakazane. W przedstawionym stanie faktycznym jest to trudne, bowiem zakaz sprzedaży internetowej alkoholu jest interpretowany z preambuły. Dodatkowo w judykaturze podkreśla się cel ustawy tj. wychowanie w trzeźwości. Brak jest jednak argumentów, które to w jakikolwiek sposób wskazywałby, iż internetowa sprzedaż alkoholu wpływa na większe jego spożycie. Dodatkowo nie ma jakichkolwiek argumentów w celu przyjęcia, iż zakup alkoholu został zlecony przez osobę nieletnią lub iż zamawiający w dniu odbioru towaru był w stanie nietrzeźwości. Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych konsekwentnie podtrzymuje swoje stanowisko, iż e-sprzedaż alkoholu łamie prawo. Sądy dokonują bezpiecznej interpretacji ustawy w całości pomijając, iż zdecydowana część komunikacji marketingowej oraz działalności handlowej toczy się w Internecie. Dodatkowo urzędnicy odpowiedzialni za wydawanie koncesji na alkohol twierdzą, iż na bieżąco monitorują Internet w celu podjęcia z urzędu postępowań o cofnięcie koncesji w przypadku łamania prawa. W tym miejscu należy jednak zadać sobie pytanie czy tak jest na pewno? Otrzymanie przez przedsiębiorcę koncesji na sprzedaż alkoholu jest odpłatne. Zgodnie z ustawą opłaty mogą być wykorzystane przez zarządy województw wyłącznie na finansowanie:

1) zadań określonych w art. 4 ust. 1 ustawy;

2) zadań określonych w Wojewódzkim Programie, o którym mowa w art. 9 ust. 1 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (Dz. U. z 2012 r. poz. 124).

Zarządy województw mogą zlecać, w drodze porozumień, jednostkom samorządu powiatowego zadania z zakresu profilaktyki i rozwiązywania problemów alkoholowych oraz przekazywać środki finansowe na ich realizację (art. Art. 93 ustawy).

Wobec powyższego nie wydają się przekonujące zapewnienia o „monitorowaniu” Internetu w celu wyeliminowania z rynku przedsiębiorców dokonujących e-sprzedaży, bowiem z wydawaniem koncesji wiąże się konkretna opłata. Nadto mimo argumentacji, iż sprzedaż internetowa zwiększa dostęp do alkoholu brak jest na to jednoznacznych danych. Wydaje się, że osoby poniżej 18 roku życia chcąc zakupić alkohol z pewnością posiadają na to inne sposoby aniżeli umowa kupna-sprzedaży w sklepie internetowym, gdy dodatkowo należy czekać na dostawę, a jednocześnie w regulaminach sklepów internetowych standardowo znajduje się zapis o sprawdzeniu dowodu tożsamości przez doręczającego paczkę w przypadku powzięcia wątpliwości co do wieku osoby zamawiającej i nie wydanie towaru osobie poniżej 18 roku życia. Równocześnie, przerysowując sytuację, można twierdzić, że osoby niepełnoletnie posiadają zdecydowanie większą wiedzę o dostępności alkoholu na bazie ogólnokrajowych stron internetowych prezentujących informację marketingową, która pełni rolę częściowo zakazanej reklamy lub wprost z ogólnodostępnych gazetek reklamowych czy wręcz sklepowych wystaw, które to zakazane już nie są. Biorąc pod uwagę, że ustawa ma chronić głównie osoby nieletnie wydaje się koniecznym nowelizacja ustawy i wskazanie przez ustawodawcę wprost czy jest zakaz sprzedaży alkoholu w Internecie czy też jest to dozwolone, a jeśli tak, to pod jakimi warunkami. Jeśli bowiem przedsiębiorca sprzedaje za pośrednictwem e-sklepu alkohol wyłącznie osobom prawnym czy dochodzi wtedy do złamania ustawy? W takiej sytuacji stroną transakcji nie może być osoba nieletnia, gdyż z definicji członkami organów osób prawnych mogą być wyłączenie osoby pełnoletnie.

Dodatkowo w tym miejscu należy sięgnąć do przepisów kodeksu cywilnego, który w przeciwieństwie do ustawy reguluje w art. 70 § 2 k.c. umowę zawartą w formie elektronicznej. Wyżej wskazany przepis stanowi „w razie wątpliwości umowę poczytuje się za zawartą w miejscu otrzymania przez składającego ofertę oświadczenia o jej przyjęciu, a jeżeli dojście do składającego ofertę oświadczenia o jej przyjęciu nie jest wymagane albo oferta jest składana w postaci elektronicznej - w miejscu zamieszkania albo w siedzibie składającego ofertę w chwili zawarcia umowy.” Wykładnia przepisu stanowi wprost, iż miejscem zawarcia umowy jest siedziba podmiotu składającego ofertę (miejsce prowadzenia działalności gospodarczej przez oferenta), a nie oblata.

Reasumując może lepiej faktycznie wychowywać niż zakazywać i karać? Prawo powinno być jasne i w przypadku ograniczania prowadzenia działalności gospodarczej te ograniczenia powinny być jasne i przejrzyste tak, by każdy przedsiębiorca wiedział co jest dozwolone a co jest zakazane. Pozostaje jedynie nadzieja, że ustawodawca zajmie się tym problemem w najbliższym czasie, w szczególności, iż były już plany by uregulować kwestię sprzedaży alkoholu w Internecie. Pozostaje to także istotne z punktu widzenia relacji prawa krajowego do prawa wspólnotowego i swobodnego przepływu towarów i usług oraz ochrony polskich przedsiębiorców. Spór o e-sprzedaż alkoholu ma nie tylko charakter akademicki, ale praktyczny. Wobec powyższego do czasu wprowadzenia jasnych uregulowań powstałą lukę prawną powinno się interpretować na korzyść przedsiębiorców, kierując się zasadą państwa prawa, a nie wszelkie zapisy ustawy interpretować na niekorzyść, jak czyni się obecnie co skutkuje utratą zezwolenia na sprzedaż napojów alkoholowych przez polskich przedsiębiorców.

Uwagi do tekstu prosimy zgłaszać na adres poczty elektronicznej: wicedziekan.habryn@ora.poznan.pl